St. Russell Strona Główna


 Ogłoszenie 
REGULAMIN //RELACJE //INFORMATORY //WIZERUNKI //KOMUNIKACJA //ZAMÓWIENIA //KTO ZAGRA? //NIEOBECNOŚCI

Witajcie w szkole St. Russella osadzonej we współczesnym Londynie. Dni mijają tu wolno jak wskazówki zegara podczas lekcji, na ulicach panuje gwar, zaś pogoda często naprzykrza się swoim płaczem, ale bez obaw, mimo wszystko to urokliwe miejsce, pełne entuzjastycznych ludzi dążących do swoich celów. Ucz się, zaprzyjaźniaj, rozwiń pasję, a przede wszystkim zaistniej w społeczności i dobrze się baw!

-GRUPY-RANGI-

NOWOŚCI
- 24.08.2016 - forum zostało oficjalnie otwarte!
- 13.09.2016 - ogólne dane na temat szkoły zostały zebrane w jednym temacie - klik!
- 23.10.2016 - zmiana zasad dotyczących "czyszczenia" - klik! Lada dzień zostanie ono przeprowadzone!
- 06.11.2016 - czystki już niebawem!

EVENTY
- ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO

LEKCJE
- Język francuski
- ...
- ...

POGODA

WRZESIEŃ 12'C
Powoli robi się coraz chłodniej. Słońca rzadziej wygląda zza chmur, a deszcz pada częściej.


/
administracja ->
/

Poprzedni temat «» Następny temat
Gabinet psychologa.
Autor Wiadomość
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-24, 19:47   Gabinet psychologa.

Ogółem gabinet nie jest zbyt wielki. Ot, pod oknem stoi krzesło, a zaraz przed nim biurko, po lewej znajduje się kilka szafek. Na środku pomieszczenia leży dywan, a na nim stoi stolik, pod ścianą kanapa, a po dwóch bokach stolika stoją fotele.
 
 
   Podziel się na:     
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-24, 19:52   

Axel był tego poranka lekko skacowany, ale obowiązki wzywały, więc musiał stawić się w szkole. Co prawda dzięki umiejętnościom, które udało mu się nabyć wyglądał na świeżego. Kiedy to dotarł w końcu do drzwi swojego gabinetu zaczął szukać klucza. Na szczęście zajęło mu to tylko chwilę. Otworzył drzwi i wszedł do środka, zamykając drzwi za sobą. Oczywiście nie na klucz, w końcu w każdej chwili, któryś z uczniów mógł do niego wpaść na pogawędkę. Usiadł sobie za biurkiem i otworzył szufladę, w której zgodnie z jego przewidywaniami znajdowało się jego wybawienie - butelka wody. Dość łapczywie wypił pół butelki po czym zakręcił ją i z błogim westchnięciem rozsiadł się wygodniej w fotelu. Tego potrzebował w tej chwili. Z szufladki wyciągnął jeszcze miseczkę z cukierkami i poczęstował się jednym z nich. Kiedy to ssał cukierka, odwrócił się i zaczął z nudów wyglądać przez okno.
_________________
Voice
 
 
   Podziel się na:     
Aaron 
Uczeń
Sadystyczny romantyk


Imię i nazwisko: Aaron Nightweil
Wiek: 19
Aktualny ubiór: Koszula w pomarańczowo-czarne pasy, czarne jeansy i kamizelka z białym symbolem karo na piersi
Ekwipunek: Telefon Lenovo, pomarańczowe słuchawki, portfel
Znaki szczególne: Blond włosy i jasnobrązowe niemal złociste oczy, zawsze nosi naszyjnik z piórem
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2016
Posty: 27
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-08-24, 20:00   

Był nowy w tej szkole, nie znał nikogo. Co prawda naukę na tym poziomie szkolnictwa zaczął już jakiś czas temu, ale w jej trakcie zmienił szkołę - z małej znajdującej się w Portsmouth na sporą i szanowaną w Londynie. Przydzielono mu już pokój, gdzie zostawił wszystkie swoje bagaże, a teraz postanowił wybrać się na zwiady. Nie było tu jeszcze zbyt wielu ludzi, rok szkolny dopiero się zaczynał i zdawało się, że jeszcze trochę czasu minie, nim budynek wypełni się setkami uczniów i nauczycieli gotowych na ciężką drogę kooperacji w celu poszerzania wiedzy młodzieży i zwiększania cierpliwości dorosłych.
Traf chciał, że zauważył z oddali, jak jakiś mężczyzna wchodzi do pokoju. Nauczyciel? Lekarz? Właściwie nie wiedział, czego mógłby się spodziewać, dopóki nie podszedł bliżej i nie zobaczył tabliczki na drzwiach. Psycholog? W szkole? To ci nowość. Niepewnie zapukał dwukrotnie w drzwi i uchylił je powoli, po czym wsunął się z zaciekawieniem do środka i zamknął za sobą drzwi. Jego wzrok spoczął na mężczyźnie stojącym przy oknie. To ten psycholog?
- Dzie... Dzień dobry. Jestem Aaron i dopiero zaczynam tu naukę... Um... - zaciął się, nie wiedział co powiedzieć. Zdarzało mu się to rzadko, w sumie tylko gdy był zestresowany, a teraz zdecydowanie był. Spuścił wzrok na buty i poruszył nogą niespokojnie po ziemi licząc na to, że to ten mężczyzna poprowadzi rozmowę.
_________________
Tak, Aaron to postać na forum PBF o wyglądzie bohatera z VN i jest uzależniony od VN i grania na forach PBF. Problem? ♥
Pogadanka z psychologiem | Wypad na pizzę
Pokój | Relacje

 
 
   Podziel się na:     
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-24, 20:13   

Ostatecznie skończyło się na tym, że podniósł się z krzesła i stanął przy oknie, wyprostowany, z rękoma splecionymi za plecami. Gapił się w sumie na wszystko. Na drzewa, ulicę, samochody, ludzi idących chodnikiem, aż w końcu zadarł nieco głowę, by spojrzeć w niebo, poprzyglądać się chmurom. Nawet nie wiedział kiedy, a zaczął nucić pewną, dobrze mu znaną melodię. I już zaczynał ruszać nóżką, kiedy usłyszał, że drzwi się otwierają. Momentalnie ucichł, czekając, aż osóbka wejdzie do środka, dopiero kiedy usłyszał dźwięk zamykanych drzwi odwrócił się i spojrzał na - jak się okazało chłopaka. Cóż. Axel gębę miał pokrytą wieloma bliznami, więc raczej nie sprawiał wrażenia przyjaznego osobnika. Do tego te tatuaże. Brr. Mimo tego wszystkiego na twarzy mężczyzny zagościł przyjazny uśmiech.
-Witaj Aaronie. Jestem Axel.
Powiedział i przestąpił te kilka kroków, by podać chłopakowi swoją dłoń. Kiedy już je uścisnęli pokazał mu, że może sobie gdzieś usiąść, a także przestawił cukierki z biurka na stolik.
-Częstuj się, jeśli masz ochotę.
Powiedział, wskazując na miseczkę pełną łakoci.
_________________
Voice
 
 
   Podziel się na:     
Aaron 
Uczeń
Sadystyczny romantyk


Imię i nazwisko: Aaron Nightweil
Wiek: 19
Aktualny ubiór: Koszula w pomarańczowo-czarne pasy, czarne jeansy i kamizelka z białym symbolem karo na piersi
Ekwipunek: Telefon Lenovo, pomarańczowe słuchawki, portfel
Znaki szczególne: Blond włosy i jasnobrązowe niemal złociste oczy, zawsze nosi naszyjnik z piórem
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2016
Posty: 27
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-08-24, 20:22   

Twarz psychologa faktycznie niezbyt pasowała do powierzonego mu zawodu. Aaron zgadywał, że człowiek ten miał tu być, by rozwiązywać wszelakie waśnie między uczniami i czasem też nauczycielami, ale sama jego aparycja sprawiała, że po plecach blondyna przebiegał chłodny dreszcz niepokoju. Nie chciałby zadzierać z kimś, kto raczej był już wprawiony w byciu w nieprzyjemnych sytuacjach... Chyba, że te blizny były efektem jakiegoś wypadku, ale na wszelki wypadek Aaron wolał o to nie pytać.
Uścisnął rękę Axela i usiadł na wskazanym krześle, częstując się jednym cukierkiem.
- Dziękuję... - powiedział cicho, jakby nieśmiało, po czym wrzucił cukierka do ust i rozejrzał się po gabinecie. Nie wyróżniał się za bardzo, nic nie przykuło zbytniej uwagi chłopaka - ot zwykły pokój.
- Długo pan już tu pracuje, panie Axelu? - zapytał w końcu, by zacząć jakkolwiek rozmowę z tym mężczyzną. Nie wiedział, jak ocenić jego wiek. Nigdy nie był w tym dobry.
_________________
Tak, Aaron to postać na forum PBF o wyglądzie bohatera z VN i jest uzależniony od VN i grania na forach PBF. Problem? ♥
Pogadanka z psychologiem | Wypad na pizzę
Pokój | Relacje

 
 
   Podziel się na:     
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-25, 13:33   

To, że jego twarz nie pasowała do sprawowanego przezeń zawodu to za mało powiedziane. W końcu był osobą, która miała wzbudzać zaufanie i tak dalej, a jego gęba tylko odstraszała ludzi. Z drugiej strony jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów, to respekt, bądź strach, który wzbudzał jego wygląd jedynie mu pomagał.
Ponownie uśmiechnął się do chłopaka w przyjazny sposób, kiedy ten podziękował. W końcu nie miał za co, to tylko słodycze, nic wielkiego. No ale skoro uznał, że może mu za to podziękować, to okej. Nie jemu to oceniać, nie?
-Proszę Cię, nie Pan. Axel Wystarczy. Nie jestem taki stary. I nie tak długo. Właściwie to.. Zacząłem tu jakiś rok temu.. Chyba.
Powiedział i zaczął się zastanawiać. Miał już sięgać do kieszonki umieszczonej na koszuli, żeby wyciągnąć piersiówkę, ale opamiętał się w porę. W końcu nie chciał, żeby po szkole rozeszła się, że zdarza mu się popić w robocie.
-Swoją drogą. Co Cię do mnie sprowadziło? Jakiś problem? Nie wiem. Z dziewczyną się nie układa? Za bardzo się stresujesz? Hm?
Zapytał, z troską w głosie. Co najważniejsze troska nie była udawana. Martwił się o każdego, kto do niego trafił. Chciał ich ustrzec przed depresją, nałogami i innym gównem.
_________________
Voice
 
 
   Podziel się na:     
Aaron 
Uczeń
Sadystyczny romantyk


Imię i nazwisko: Aaron Nightweil
Wiek: 19
Aktualny ubiór: Koszula w pomarańczowo-czarne pasy, czarne jeansy i kamizelka z białym symbolem karo na piersi
Ekwipunek: Telefon Lenovo, pomarańczowe słuchawki, portfel
Znaki szczególne: Blond włosy i jasnobrązowe niemal złociste oczy, zawsze nosi naszyjnik z piórem
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2016
Posty: 27
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-08-25, 15:02   

Rok temu? To faktycznie niedawno. Przez myśl Aaron przemknęło, że personel szkolny musiał być naprawdę zdesperowany, by zatrudnić kogoś takiego, ale chłopak szybko porzucił te myśli. Równie dobrze wygląd Axela mógł zmienić się nie do poznania w ciągu roku, a wcześniej mógł być kimś zupełnie innym - na przykład ułożonym i przykładnym dostojnym mężczyzną po studiach psychologicznych... Sama próba wyobrażenia sobie tego mężczyzna jako ulizanego gogusia sprawiła, że na ustach Aarona wymalował się uśmiech.
Spojrzał wesoło w oczy mężczyzny, który właśnie zapytał go o jego samopoczucie i ewentualne problemy. Axel naprawdę wyglądał na bardzo oddanego swojej pracy i zyskał tym sobie sympatię Aarona, który doceniał takich ludzi. Wygląd psychologa nagle zaczął mieć drugo-, a nawet trzeciorzędne znaczenie.
- Nie, przyszedłem się przywitać. Jestem nowy w tej szkole, przeprowadziłem się tu z małego miasteczka na południu kraju, jakieś trzy godziny jazdy stąd - powiedział, siadając wygodniej na krześle. Stres minął, zaczynał czuć się swobodniej. - Jeszcze nie znam nikogo ze swojej grupy, ale mam nadzieję, że będę z nimi w dobrych stosunkach. Zresztą współlokatorów w internacie też nie znam. Tak wiele nowych rzeczy sprawia, że jestem nieco zestresowany... Często przychodzą do ciebie osoby z tak błahymi i głupimi problemami?
_________________
Tak, Aaron to postać na forum PBF o wyglądzie bohatera z VN i jest uzależniony od VN i grania na forach PBF. Problem? ♥
Pogadanka z psychologiem | Wypad na pizzę
Pokój | Relacje

 
 
   Podziel się na:     
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-25, 16:31   

Niedawno, niedawno. Axel jednak zdążył się w pewien sposób przyzwyczaić do tej monotonnej codzienności. Rzadko kiedy ktoś do niego przychodzi, przez co zazwyczaj spędza całe dnie na gapieniu się w ścianę. Ewentualnie przynosi z domu laptopa i przegląda coś w necie.
Co do jego wyglądu, to już na studiach miał taką buźkę. A personel nie był zdesperowany, jedynie przekonali się o tym, że jest stworzony do tej roboty. Od dziecka interesował się psychologią, więc studia, a później znalezienie roboty to byłaby formalność, gdyby nie przygody, które przydarzyły mu się po drodze.
-Trzy godziny to nie tak daleko.
Powiedział i uśmiechnął się pod nosem. On do swojego "domu" miał nieco dalszą drogę, wiodącą przez ocean, ale chłopak jeszcze o tym nie wiedział. Słysząc stwierdzenie, że są to błahe problemy spojrzał na chłopaka poważnym wzrokiem. Taki sam wyraz przybrała jego twarz. Po chwili jednak powrócił na nią lekki, przyjazny uśmiech.
-Żadne problemy nie są błahe, ani głupie. Wyobraź sobie... -Rozejrzał się, a następnie sięgając po kartkę i ją zgniótł - że to twój problem. A tamten śmietnik, to Twój umysł. Patrz na to.
Wrzucił kartkę do śmietnika. Podniósł go i pokazał chłopakowi.
-Jeden błahy problem został w głowie.
Po chwili dorzucił tam więcej pogniecionych kartek. Robił to, aż kosz wypełnił się w całości.
-To wszystko "głupie i błahe" problemy. Z tym, że nierozwiązane zawsze zostają w głowie, aż w końcu wypełniają ją w całości.
_________________
Voice
 
 
   Podziel się na:     
Aaron 
Uczeń
Sadystyczny romantyk


Imię i nazwisko: Aaron Nightweil
Wiek: 19
Aktualny ubiór: Koszula w pomarańczowo-czarne pasy, czarne jeansy i kamizelka z białym symbolem karo na piersi
Ekwipunek: Telefon Lenovo, pomarańczowe słuchawki, portfel
Znaki szczególne: Blond włosy i jasnobrązowe niemal złociste oczy, zawsze nosi naszyjnik z piórem
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2016
Posty: 27
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-08-25, 18:52   

Fakt, może i nie tak daleko, ale monotonna droga wielopasmową autostradą zawsze otępiała chłopaka. Nie miał choroby lokomocyjnej, ale i tak nienawidził podróżowania samochodem, gdzie klimatyzacja była jedynym źródłem powietrza. Może to były jakieś objawy klaustrofobii? Oby nie, to nie brzmiało zbyt przyjemnie, zwłaszcza gdyby się bardziej rozwinęło.
Aaron obserwował pokaz tego, jak działają drobne problemy i nie mógł powstrzymać uśmiechu.
- Wymyśliłeś to na poczekaniu, czy zawsze tak to tłumaczysz? Muszę przyznać, że to bardzo trafne i obrazowe przestawienie, nawet mnie tym przekonałeś - przerzucenie się z "pan" na formę "ty" przyszło mu łatwo tylko i wyłącznie dlatego, że Axel nie roztaczał wokół siebie aury kogoś wyższego, ważniejszego. Blondyn czuł się przy nim swobodnie, jak przy jakimś sąsiedzie, którego znał od dawna. Czasem się tak zdarza, że nowo poznane osoby wydają się być jak starzy kumple. Właściwie to dobrze, że aura psychologa tak na niego wpływała - przynajmniej nie będzie się bał podejść, jeśli naprawdę wpadnie w tarapaty.
- Często zdarza się tu, że uczniowie są prześladowani? - zapytał nagle z ciekawością w głosie. Widział kilka przypadków prześladowania w starej szkole i na szczęście nie był ich ofiarą, ale jak pewnie każdy, kto się przeniósł, nosił w sercu obawę, że taki stan rzeczy ulegnie zmianie. W końcu łatwo było stać się kozłem ofiarnym, wystarczył jeden zły ruch...
_________________
Tak, Aaron to postać na forum PBF o wyglądzie bohatera z VN i jest uzależniony od VN i grania na forach PBF. Problem? ♥
Pogadanka z psychologiem | Wypad na pizzę
Pokój | Relacje

 
 
   Podziel się na:     
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-25, 19:21   

Widział to, jak na twarzy chłopaka zaczął pojawiać się uśmiech, a przez to jego brew szła nieco w górę. Nie rozumiał co takiego bawiło chłopaka. Może i forma, przy pomocy której przekazał mu istotne fakty była nieco.. przeznaczona dla dzieci, ale przez to była łatwo zrozumiała.
-Wymyśliłem to przed chwilą, ale cieszę się, że Cię przekonałem.
I słysząc, że chłopak przeszedł z nim na ty na jego licu pojawił się uśmiech szerszy niż zazwyczaj. W końcu każdy był takim samym człowiekiem, niezależnie od wieku. Co prawda on sam do starszych zwracał się z szacunkiem, ale jeśli chodzi o kontakty z młodzieżą, to wolał, żeby zwracali się do niego jak do swojego kumpla. Czuł się wtedy luźniej w rozmowie.
Następne pytanie chłopaka trochę go zaskoczyło. On osobiście nie spotkał się jeszcze z prześladowaniem uczniów, ale wiadomo, że zawsze musi być ten pierwszy raz.
-Nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem. Ale powiem Ci.. Uważaj na tych z Pulsara. Ci, z którymi miałem "przyjemność" to same królewny i książęta.
Powiedział, a w jego głosie pojawiło się nawet trochę pogardy. Cóż. Po prostu nie lubił ludzi, którzy uważali się za lepszych, bo coś tam.
_________________
Voice
 
 
   Podziel się na:     
Aaron 
Uczeń
Sadystyczny romantyk


Imię i nazwisko: Aaron Nightweil
Wiek: 19
Aktualny ubiór: Koszula w pomarańczowo-czarne pasy, czarne jeansy i kamizelka z białym symbolem karo na piersi
Ekwipunek: Telefon Lenovo, pomarańczowe słuchawki, portfel
Znaki szczególne: Blond włosy i jasnobrązowe niemal złociste oczy, zawsze nosi naszyjnik z piórem
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2016
Posty: 27
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-08-26, 00:30   

Pulsarzy... Nie słyszał o nich jeszcze zbyt wiele, ale słowa psychologa świadczyły o tym, że byli z gatunku tych ludzi, o których prędzej czy później musi usłyszeć każdy. No nic, pozostało mu liczyć na to, że będzie o nich tylko słuchał, a nigdy na nich nie natrafi przypadkiem na żadnym szkolnym korytarzu.
Chłopak westchnął ciężko.
- Szkoda, że życie nie jest jak gra. Na przykład jak PBF. Kojarzysz ten rodzaj? Wchodzisz na forum o jakiejś tematyce i tworzysz tam postać, po czym rozwijasz ją pisząc posty z innymi graczami - Aaron wyglądał na dość rozmarzonego. No tak, gdyby jego życie było grą na forum, wszystko byłoby dużo łatwiejsze. Na przykład nie musiałby się martwić Pulsarami czy prześladowaniem w szkole, bo mógłby po prostu unikać pisania w tych samych tematach co oprawcy. - Mógłbym tam grać na przykład jako chłopak rodem wyjęty z haremówki dla dziewczyn. Taki typ, co zamyka dziewczyny w klatce dla ich dobra, jak Toma z anime Amnesia. I mógłbym robić fajne akcje ze znajomymi, śmiać się tworząc postać, czasem się wygłupiać i nie bać się, że w konsekwencji mógłbym umrzeć, bo zaznaczyłbym w informatorze, że nie zgadzam się na śmierć postaci.
Chłopak zamilkł, patrząc na Axela i spoważniał nieco - a może właściwszym byłoby powiedzenie, że spochmurniał? No tak, w końcu życie jako postać na forum PBF brzmiało cudownie, ale niestety otaczała go szara rzeczywistość.
- Nie zastanawiałeś się nigdy, jak by to było być postacią, której losami ktoś kieruje poprzez zwykłe pisanie na klawiaturze? - zaciekawienie w jego głosie było szczere, odbijało się też w jego oczach dziwnym blaskiem. - Wiem, że to dziwne rozmyślania, ale chciałbym być kiedyś twórcą gier, więc czasem mnie to nachodzi...
_________________
Tak, Aaron to postać na forum PBF o wyglądzie bohatera z VN i jest uzależniony od VN i grania na forach PBF. Problem? ♥
Pogadanka z psychologiem | Wypad na pizzę
Pokój | Relacje

 
 
   Podziel się na:     
Echo
Uczeń


Imię i nazwisko: Eliot Harrison
Wiek: 17
Aktualny ubiór: Lekko znoszone tenisówki, ciemne dresowe spodnie i czarna duża bluza z kapturem.
Ekwipunek: Dwa Smartphone'y, portfel z paroma kartami pamięci i pieniędzmi, papierosy.
Znaki szczególne: Brak
Orientacja: Hetero
Dołączył: 28 Sie 2016
Posty: 8
Wysłany: 2016-08-29, 21:10   

Gabinet szkolnego psychologa na trzecim piętrze to cudowny pomysł, spojrzenie przez okno pastującej tą pozycje postaci musi być jak spojrzenie na własne królestwo. Dla Eliota psycholog w każdej odwiedzanej przez niego szkole był niczym człowiek bawiący się w boga bez pozwolenia, zawsze budzili w nim jakąś wrogość której nie do końca był wstanie zrozumieć, coś nad czym nie umiał przejść do codzienności. Irytacja, to chyba właściwie określenie na to co odczuwał gdy mijał na korytarzach człowieka który twierdził że potrafi zrozumieć ludzi, sam blondyn nie był zdolny do czytaniach w myślach choć tak bardzo tego pragnął a tutaj, tuż przed nim przechodził człowiek który wmawiał wszystkim że to potrafi. Uczeń zawsze starał się dążyć do starcia, do jakiegoś punktu kulminacyjnego w którym zetrą się dwa umysły. Podświadomie szukał atencji, wyzwania czy nawet nauczyciela jednak sam się do tego nie potrafił przed sobą przyznać, wielokrotnie jego świadomość doprowadzała do samotności, przeciwnik znikał wraz ze świadectwem a drugi floret leżał odłogiem gdzieś w szafie z braku przeciwnika.

Lekkie, ledwo widoczne szczerze kłów i połyskujące białka oczu z głębi kaptura, to oznaki ekscytacji która po chwili bardzo szybko zgasła, sam się skarcił tuż przed drzwiami gabinetu, czy jak on to odbierał, pomieszczenia z bossem, planował jedną sesje walki, szczeniacko chciał nawiązać walkę która zakończyłaby się oczywiście śmiercią przeciwnika, nie zakładam że może przegrać. Stanął przed drzwiami i spojrzał na plakietkę.
- Axel Ledger - Właściwie nie był pewien czy wypowiedział to na głos czy tylko przepłynęło to w jego głowie. Schowany w kapturze czuł się bezpiecznie, mimo faktu że był poza swoją strefą komfortu to szedł na starcie, były to jedne z niewielu elementów życia które faktycznie sprawiały mu przyjemność, taką ludzką prawdziwą przyjemność. Blondyn usłyszał że ze środka dochodzą jakieś odgłosy, nie chciał przeszkadzać w rozmowie, nie mógł wzbudzać podejrzeń więc usiadł pod ścianą tuż obok drzwi, postanowił poczekać aż nadejdzie jego kolej. Przybrał typową dla siebie pozę, skulił się a w dłonie wziął jednego ze swoich telefonów, ten był metalicznie czarny, z daleka wyglądało to jak zwykłe przeglądanie portali społecznościowych czy innych forum obrazkowych. W prawdzie jednak szukał informacji o Axelu, blondyn żył w przekonaniu że wszystko da się znaleźć w internecie, że internet jest jak coś o czym nie chcemy pamiętać, chcemy to wymazać jednak gdy coś raz pojawi się w internecie już nigdy nie zniknie.
 
   Podziel się na:     
Axel 
Psycholog
Sex, Drugs, Rock'n'roll


Imię i nazwisko: Axel Ledger
Wiek: 33 latka
Aktualny ubiór: Avatar
Ekwipunek: Zapalniczka, pełna piersiówka, pieniądze, nóż.
Znaki szczególne: Jego gęba to jeden wielki znak szczególny.
Dołączył: 24 Sie 2016
Posty: 30
Wysłany: 2016-08-30, 20:29   

Ci pulsarzy, z którymi on miał do czynienia to były zwykłe gówniaki z bogatymi rodzicami, rozpieszczone do granic możliwości, uważające się za centrum wszechświata, jak nie za same bóstwo w ludzkiej postaci, stąpające wśród, tfu, pospólstwa.
-Ta. Grałem na kilku takich forach kiedy studiowałem, ale aktualnie nie mam na to ani czasu, ani głowy.
Przez ten cały czas przyglądał się chłopakowi, który wyglądał jakby stracił kontakt z rzeczywistością, odpływając do swojego, własnego świata.
-No w sumie.
Mruknął, pocierając brodę. A Ty, graczu co zaznaczyłeś w moim informatorze? Pomyślał Axel, jednakże nie oczekiwał żadnej odpowiedzi ze strony osoby kierującej jego losami. (Łamiemy 4 ścianę. xD)
Twarz młodszego z rozmówców dość szybko zmieniała swój wyraz, bowiem w tej chwili tak jakby nieco.. spochmurniał. Poczekał aż chłopak skończy wszystkie swoje rozważania i znów chwilę się zastanowił.
-To byłoby, cóż.. Dość dziwne.
Co prawda ani Axel, ani jego gość nie mieli pojęcia o tym, że na korytarzu pojawiła się nowa osoba. Ów chłopak nie wszedł do środka, jedynie czekał na swoją kolej. A w internecie.. Cóż. Axel nie istniał na żadnym z portali społecznościowych, nie przewijały się o nim też żadne wzmianki. Zupełnie jakby nie istniał.
_________________
Voice
 
 
   Podziel się na:     
Aaron 
Uczeń
Sadystyczny romantyk


Imię i nazwisko: Aaron Nightweil
Wiek: 19
Aktualny ubiór: Koszula w pomarańczowo-czarne pasy, czarne jeansy i kamizelka z białym symbolem karo na piersi
Ekwipunek: Telefon Lenovo, pomarańczowe słuchawki, portfel
Znaki szczególne: Blond włosy i jasnobrązowe niemal złociste oczy, zawsze nosi naszyjnik z piórem
Orientacja: Biseksualny
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2016
Posty: 27
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2016-08-31, 09:40   

Uśmiechnął się szeroko. PBFy może i nie były zbyt popularnym zajęciem, ale nadal cieszyło go spotkanie kogoś, kto je kojarzył.
- Tak, dziwne. Ale i tak ciekawe! - uśmiechnął się szeroko i poczuł, jak po jego plecach przechodzi zimny dreszcz. Czyżby osoba kierująca jego losami właśnie nie dowierzała temu, co się dzieje? Nie, przecież nie może być postacią z gry, prawda? To by było zbyt... Zbyt chore. A co, jeśli jest? Wtedy jego myśli należą do niego, czy do osoby, która nim kieruje? W ogóle "osoba kierująca jego losami" brzmi zbyt długo, więc lepiej będzie, jeśli nada jej jakieś imię. Niebianin. O. Trochę religijnie brzmiące, ale jemu pasowało. A może to Niebianin sama podrzuciła swoje imię do jego umysłu? To zbyt skomplikowane.
Też nie był świadom tego, że ktoś stał pod drzwiami - zbyt skupił się na rozmowie z miłym psychologiem, by dbać o takie szczegóły jak stukanie męskich czy żeńskich obcasów na korytarzu albo czyjeś słowa.
- A kim ty chciałeś być, zanim ostatecznie zostałeś psychologiem? - ambicje zawodowe ludzi były czymś, o czym warto było porozmawiać. Zwłaszcza teraz, gdy wkrótce skończy szkołę i będzie musiał spojrzeć prosto w twarz nowemu wyzwaniu, jakim było podjęcie pierwszej prawdziwej pracy. Na pewno nie zostanie game developerem zaraz po uniwersytecie, więc pewnie zajmie się czymś zupełnie innym niż planowane.
_________________
Tak, Aaron to postać na forum PBF o wyglądzie bohatera z VN i jest uzależniony od VN i grania na forach PBF. Problem? ♥
Pogadanka z psychologiem | Wypad na pizzę
Pokój | Relacje

 
 
   Podziel się na:     
Echo
Uczeń


Imię i nazwisko: Eliot Harrison
Wiek: 17
Aktualny ubiór: Lekko znoszone tenisówki, ciemne dresowe spodnie i czarna duża bluza z kapturem.
Ekwipunek: Dwa Smartphone'y, portfel z paroma kartami pamięci i pieniędzmi, papierosy.
Znaki szczególne: Brak
Orientacja: Hetero
Dołączył: 28 Sie 2016
Posty: 8
Wysłany: 2016-08-31, 21:23   

Internet jest innym światem, drugim światem który istnieje tuż obok tego pierwszego. Głębszy, szerszy i niebezpieczniejszy od tego fizycznego, pewnie dlatego że nie jest fizyczny, nie da się go zastrzelić, nie da się go zamknąć w więzieniu. Operator nowego świata może zniknąć ale ten świat przetrwa niezależnie od tego czy będzie ktoś kto będzie nim operował. Mimo tego, że sieć potrafi być niebezpieczniejsza od ataków terrorystycznych to istnieją grupy które walczą o to by internet przetrwał. Dostawcy którzy zarabiają pieniądze na dostarczaniu pakietów, bankierzy którzy już dawno zapomnieli czym jest fizyczny banknot którzy obracają tonami wirtualnego pieniądza który prawdopodobnie nie istnieje. Oni jednak wierzą w cyfry, umówili się że będą sobie wierzyć że pieniądz istnieje, będą nim obracać aby mieć jeszcze więcej niczego. Zaraz obok głównego nurtu transakcji pieniężnych istnieje inny, większy jednak schowany w cieniu. Obrót informacjami, prawda jest taka że to informacja jest walutą, ten kto wie więcej ten jest bogatszy a sieć jest jak wysypisko. To czego chcesz jest na wyciągnięcie ręki jednak musisz na nią uważać, odpady które spowijają twój cel potrafią być radioaktywne, musisz też się ukryć, wielu ludzi szuka tego samego co ty.

Paradoksalnie, to że Eliot nie był wstanie znaleźć żadnych informacji nie wzbudziło w nim złości czy irytacji ale jakiegoś rodzaju ciekawość, postać która nie istnieje w internecie nie istnieje też w świecie rzeczywistym. Już parę lat temu doszło do odwrócenia wartości, dziś sieć wydaje się być ważniejsza od fizycznego świata, jest ważniejsza bo w niej potrafią się poruszać tylko ludzie do tego zdolni, ci którzy potrafią szukać i jednocześnie zacierać ślady. W umyśle blondyna kołatało się wiele myśli, czy spotkał kogoś równego sobie, kogoś odciętego od sieci czy może kogoś na zupełnie innym poziomie, wszystkie te opcja wprawiały go w niezdrową ekscytacje, dawno tak się jarał na myśl o spotkaniu z człowiekiem. W jego świecie wszyscy się ukrywają, zmienne nicki, zmienne numery ip czy w ogóle zmienne urządzenia do komunikacji z hubem. Schowany w kapturze zaczął się lekko trząść, oczy zasłoniła mgiełka jednak nie trwało to długo, pozwolił sobie na chwilową słabość którą po chwili w sobie zwalczył, skarcił się że dopuścił do takiej sytuacji w miejscu publicznym. Wziął oddech i podniósł się z ziemi, schował telefon do kieszeni spodni i wcisnął dosyć mocno zaciśnięte pięści do kieszeni na brzuchu. Zauważył to, znów pozwolił sobie na emocje, znów się skarcił i rozluźnił uścisk dłoni, zgarbił się nieco i pozwolił powieką nieznacznie opaść, chciał przybrać postać znudzonego, zwalczyć w sobie ekscytacje. Zapukał, raz drugi po czym uchylił drzwi żeby wejść do środka, nie czekał na pozwolenie w końcu do psycholog szkolny, powinien być dostępny cały czas
-Dzień dobry - Mruknął cicho po czym jakby umocnił swoje powitanie skinieniem głowy, za równo w kierunku psychologa jak i ucznia który widocznie przyszedł tu wylewać jakieś swoje żale. Echo nie znam człowieka który odwiedził pracownika szkoły jednak z góry nabrał do niego negatywnych emocji których oczywiście nie okazał. Uznał że jest swoistego rodzaju przeszkodą w drodze do walki z bossem.
-Przyszedłem bo nie mam co robić i chcę o coś zapytać -Powiedział szybciej niż to przemyślał Shit, przecież nikt cie o nic nie pytał Szepnął w głowie po czym jakby nigdy nic ruszył w kierunku kanapy na której się rozsiadł i wyciągnął telefon, tym razem srebrny na którym nie pozwalał sobie na nurkowanie w sieci. Był tu nowy, prawdopodobnie pracownik szkoły jeszcze znał jego akt, czemu miałby znać, przecież Eliot był zwyczajnym uczniem. Kolejne objawy paranoi, przeświadczenie że ktoś inteligentny będzie o nim coś wiedział. Z góry postawił psychologa na uprzywilejowanej pozycji, na tyle uprzywilejowanej by ten mógł się z nim mierzyć. Szukał podjęcia walki, dużo bardziej panicznie niż sam był wstanie to dostrzec.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!







Większość obrazków została zaczerpnięta ze stron takich jak zerochan. Jeśli pojawiła się tutaj jakaś twoja praca, a nie życzysz sobie, by tu była - skontaktuj się z administracją forum, a grafika zostanie niezwłocznie usunięta ze strony.
Styl oraz większość kodów została wykonana przez corazon
więcej znajdziesz na stronie
{dostosowane do czo.pl}
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7