St. Russell Strona Główna


 Ogłoszenie 
REGULAMIN //RELACJE //INFORMATORY //WIZERUNKI //KOMUNIKACJA //ZAMÓWIENIA //KTO ZAGRA? //NIEOBECNOŚCI

Witajcie w szkole St. Russella osadzonej we współczesnym Londynie. Dni mijają tu wolno jak wskazówki zegara podczas lekcji, na ulicach panuje gwar, zaś pogoda często naprzykrza się swoim płaczem, ale bez obaw, mimo wszystko to urokliwe miejsce, pełne entuzjastycznych ludzi dążących do swoich celów. Ucz się, zaprzyjaźniaj, rozwiń pasję, a przede wszystkim zaistniej w społeczności i dobrze się baw!

-GRUPY-RANGI-

NOWOŚCI
- 24.08.2016 - forum zostało oficjalnie otwarte!
- 13.09.2016 - ogólne dane na temat szkoły zostały zebrane w jednym temacie - klik!
- 23.10.2016 - zmiana zasad dotyczących "czyszczenia" - klik! Lada dzień zostanie ono przeprowadzone!
- 06.11.2016 - czystki już niebawem!

EVENTY
- ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO

LEKCJE
- Język francuski
- ...
- ...

POGODA

WRZESIEŃ 12'C
Powoli robi się coraz chłodniej. Słońca rzadziej wygląda zza chmur, a deszcz pada częściej.


/
administracja ->
/

Poprzedni temat «» Następny temat
Wejście do zoo
Autor Wiadomość
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-13, 20:52   Wejście do zoo
   Tytuły: Administrator


Miejsce, w którym kupuje się bilety, by dostać się do zoo. Zazwyczaj są tutaj kolejki - a już zwłaszcza w weekendy. Przed wejściem stoi pełno różnych, niedużych sklepików - sprzedają one różnego rodzaju jedzenie - hot-dogi, lody, watę cukrową, etc. Oprócz tego znajdują się tutaj także stoiska z pamiątkami (figurki i maskotki zwierząt, jakieś zabawki, pamiątkowe kartki z wizerunkami podopiecznych zoo, etc). Gdzieniegdzie znajdują się skupiska kolorowych, różnokształtnych balonów z helem - te są szczególnie faworyzowane przez dzieci.
Przez te wszystkie stoiska bywa tutaj naprawdę kolorowo - a przynajmniej dopóki nie zbliżają się godziny zamknięcia samego zoo jak i sklepików.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-13, 21:10   
   Tytuły: Administrator


W jeden z wolnych od zajęć dni Chase postanowił wybrać się do zoo. Dawno w końcu w nim nie był! ...a to był chyba pierwszy OFICJALNY wolny dzień. Już mu się trochę łebek przegrzewał, bo mimo że niby szlajał się po zajęciach, to i tak musiał się dostroić na nowo po wakacjach. Do tego trybu życia i... bycia skupionym. Czy raczej do usilnych prób skupiania się, EKHEM. A jeśli chodziło o nowe otoczenie czy ludzi, to potrafił się szybko zaaklimatyzować. W końcu to był chłopak bez cienia nieśmiałości, ha!
W każdym razie Neon postanowił zrobić sobie całodniowy wypad w najbliższy wolny dzień, a jak postanowił tak i zrobił! Sterczał właśnie na końcu kilkuosobowej kolejki do kasy. W jednej ręce trzymał telefon, w którego ekran wpatrywał się jak jakiś zahipnotyzowany, zaś w drugiej łapie dzierżył pokaźnego loda śmietankowego. Oblizywał go zawzięcie dookoła, przy okazji nieco brudząc się nim przy ustach, jednak nie zwracał na to wcale uwagi, zbyt skupiony na czytaniu pierdół na internetach. Musiał sobie jakoś umilać czas, tkwiąc w tej przebrzydłej kolejce, no nie? Co prawda ta przesuwała się całkiem szybko (nonono, pani w kasie ładnie i sprawnie obsługiwała odwiedzających!). Było znośnie. Ale niekoniecznie dla Chase'a, który potrzebował robić coś non stop. A przynajmniej w ponad połowie przypadków, bo jednak często zdarzało mu się padać na pysk i się już nie ruszać przez dłuższy czas... No cóż, to była zasługa tego jakże "zdrowego", "cudownego" trybu życia Neonka. Welp.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
Aiden 
Zastępca Omega
Uwaga WUNSZ!!!


Imię i nazwisko: Aiden Amir Aziz Samara
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: Tatuaż na całej lewej ręce - chiński smok
Orientacja: HOMONIEWIADOMO zboczeńcy...
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 11
Skąd: z Emiratów B*TCH!
Wysłany: 2016-09-13, 21:21   

Aiden z braku jakichkolwiek chęci do przesiadywania w pokoju akademickim postanowił odwiedzić tutejsze zoo. Nie liczył na nic wspaniałego... W końcu to było jakieś kolejne zoo z kolei w jego życiu. Żadne nie wywarło na nim wielkiego wrażenia. Dotarł na miejsce swoim motorem i zaparkował NAWET kulturalnie. Niech sobie anglicy myślą co chcą... Aiden jednak zachowywał się przepisowo... W miarę...
Widząc kolejkę parsknął śmiechem... Naprawdę miał stać jak zwykły człowiek i czekać? W życiu... Plebsem nie był i być nie zamierzał. Szybki telefon do konkretnej osoby, która wykonała telefon do dyrektora zoo.
W między czasie gdy chłopak stał opierając się o murek wypatrzył dziwną osóbkę w tłumie tego plebsu. Kojarzył skądś chłopaka więc bez pardonu podszedł.
- Ty nie byłeś czasem kiedyś w gitarzystą zespole? - spytał otwarcie no bo co się miał szczypać? Pamiętał, że ten zespół był w miarę sławny, a to jakieś wyróżnienie... Skrzyżował ręce dumnie na piersi i czekał na jego odpowiedź. Kątem oka dostrzegł jak idzie dyrektor zoo więc ośmielił się i na niego zerknąć.
_________________
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-13, 21:44   
   Tytuły: Administrator


A ten sobie dłubał w telefonie i pożerał dalej loda, dalej zbyt zajęty, by zwracać uwagę na otoczenie. Znaczy, ekhm... ogarnął się dopiero, gdy ktoś się do niego odezwał. Tak właściwie, to ten głos wydawał mu się być znajomy! Przeniósł wciąż nieco rozkojarzone spojrzenie na osobę, która się do niego odezwała. Przy okazji zamknął co przeglądał na telefonie i schował go z powrotem do kieszeni. Yup, twarz była znajoma. EHH, już kolejny raz w tak krótkim odstępie czasu kogoś skojarzył! Kogoś z kiedyś. No proszę jaki ten świat jest naprawdę mały, eheh.
Tylko teraz pytanie kim był ten gostek. Oooh, Chase musiał sobie teraz wszystko w łebku dopasować...!
- Scarlet Insomnia, ta. Neon. - Przekrzywił lekko łeb w bok, nie będąc nawet świadomym tego ruchu. Polizał znów intensywnie swojego loda. Chase mógłby uznać tego człowieka za kolejnego fana, któremu po takim czasie udało się rozpoznać jego osobę (no okej, OKEJ, heterochromia nie była częsta, ja wiem!), ale... właśnie. Głos i twarz były znajome. Uh, czyżby Neon był znów wstawiony, gdy poznał tę osobę...? Potrzebował momentu. Może ten osobnik sam mu przypomni co nieco. Choćby samym swoim zachowaniem, ha!
W każdym razie Chase posłał mu jeden z tych swoich promiennych uśmiechów, a zaraz po tym wgryzł się w wafla od swojego papu. Nawet nie zerknął w stronę dyrektora. Może, gdyby go kiedykolwiek widział to by się na nim skupił, ale tak to dalej nie zwracał jakiejś specjalnie dużej uwagi na otoczenie. No... lód i ten gość byli wyjątkami. Aha, no i kolejka! Tak trochę, ekhemekhem.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
Aiden 
Zastępca Omega
Uwaga WUNSZ!!!


Imię i nazwisko: Aiden Amir Aziz Samara
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: Tatuaż na całej lewej ręce - chiński smok
Orientacja: HOMONIEWIADOMO zboczeńcy...
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 11
Skąd: z Emiratów B*TCH!
Wysłany: 2016-09-13, 21:56   

Aiden miał dobrą pamięć do szczegółów. O tak, a takiego barwnego ptaszka pamiętał doskonale. Widział jak ten intensywnie pożera loda i wyraźnie próbuje zczaić kim pewnie Aiden jest. Ten tylko zmrużył groźnie oczy i przyglądał się. Widać Neonkowi kabelki nie stykały, a Wielki Przyszły Książę nie lubił się upominać.
- Aiden Amir Aziz Samara - streścił krótko do niego unosząc zaciekawiony brew czy w ogóle go kojarzy. W sumie na imprezie kiedyś sporo przegadali ale cóż. Widać było to dość dawno temu. Dyrektor tylko zaczął rozmawiać szybko przez telefon pewnie z jego ludźmi więc mieli chwilę czasu.
- Spotkaliśmy się kiedyś na afterparty po koncercie zespołu. Zafundowałem wszystkim trzy kolejki drinków... - mruknął cicho do niego, bo to akurat się wtedy po sali rozeszło echem, ba, nawet złożyli mu toast tak byli wstawieni. Ale nie Aiden.
- Czemu stoisz w kolejce razem z tym plebsem? - spytal go po chwili mierząc ten obdarty motłoch wzrokiem. Anglicy kompletnie gustu nie mieli... I nie potrafili o siebie zadbać. Było to dla niego odpychające.
_________________
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-13, 23:27   
   Tytuły: Administrator


Barwnego ptaszka, heheheh. Heheh. EKHM.
Nie przejął się tym groźnym zmrużeniem oczysk. W sumie to Chase nawet tego nie zauważył! Niby się tak patrzył i patrzył, ale nie doszukiwał się niczego w wyrazie twarzy niezna... znajomego! O WŁAŚNIE, WŁAŚNIE, PAMIĘTAŁ TO IMIĘ. Znaczy... imiona. Zabawnie tak (zapewne dostałby po uszach za powiedzenie tego na głos, hee), ZAGRANICZNIE. Wystarczyło teraz tylko parę chwil, by Chase sobie to przypomniał - nie miał w końcu jakiejś złej pamięci! Był wtedy trochę wstawiony, ale jednak trudno byłoby zapomnieć taką osobistość jaką był Aiden, no nie? Nie codziennie spotyka się takich ludzi. Nawet po koncertach.
Pozostałe słowa chłopaka tylko przyśpieszyły ułożenie układanki w głowie Neona. Ugryzł jeszcze raz wafla, a po połknięciu go uśmiechnął się szeroko. Yup, tym razem znacznie szerzej niż poprzednio. Teraz pamiętał. Może nie każdy szczegół, ale to spotkanie i rozmowę tak ogólnie... jak najbardziej, no!
- No bilet chcę ładnie kupić, a co? - rzucił tak tylko na luzie w odpowiedzi, wzruszając ramionami na to pytanie. Pewnie by się nie dziwił zadaniu tego pytania, gdyby się nad nim zastanowił - w końcu gitarzysta zespołu, a sterczy w kolejce. Ale niiie, on nad tym wcale nie myślał! ...w sumie to też się nie dziwił. Normalne pytanie, ha! ...natomiast zmierzył jeszcze raz wzrokiem Aidena, jakby się upewniał, że to jest on, a następnie, cały uchachany, rzucił mu się na szyję. Oj... znowu nadmierne wyrażanie emocji.
- Aaaiden, stary druhu, ej, gdzieś ty się podziewał?! - zawołał jeszcze, nie rozluźniając uścisku. Neon często-gęsto tak przeginał. Kiedyś zdarzyło mu się nawet w pysk dostać, czego kompletnie nie rozumiał, no bo... przecież to był przyjacielski, jakże kochany gest, prawda?! Pfff.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
Aiden 
Zastępca Omega
Uwaga WUNSZ!!!


Imię i nazwisko: Aiden Amir Aziz Samara
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: Tatuaż na całej lewej ręce - chiński smok
Orientacja: HOMONIEWIADOMO zboczeńcy...
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 11
Skąd: z Emiratów B*TCH!
Wysłany: 2016-09-13, 23:49   

No ba, że się go pamięta. Był mistrzem świata juniorów w wadze średniej stylu dowolnego. Po prostu oklepał rywali... I to kilka lat z rzędu wiec nie był nie znany. Do tego charakterystyczne imię i nazwisko... Pochodzenie... Cały był charakterystyczny. Do tego byl ubrany tylko w spodnie i jakiś tshirt. Wszystko markowe, a jak!
Gdy Neon w końcu poznał Aiden mruknął dumnie.
- Kupić bilet? I stać w tej kolejce? Nie ruszyła się od 5 minut, bo terminal do zapłaty kartą się zepsuł... Wejdziesz ze mną. - oświadczył, nie pytał, nie prosił, a oznajmił mu i tyle. Nie było odmowy i nawet nie chciał jej słyszeć. Jednak tego co się potem stało nie przewidział. Powstrzymał się od reakcji na ten jego rzut by się przytulić, a mógłby naprawdę go poturbować... Po prostu na rzeczy z zaskoczenia reagował dość... Spontanicznie i odruchowo... W końcu trenował sztuki walki.
- Nie rób tak więcej... Chyba nie chcesz oberwać... Mam niekontrolowane odruchy, bo ćwiczę sztuki walki od małego. Ostrzegam tylko na przyszłość jakbym coś niechcący zrobił. - odparł do niego spokojnie choć już po chwili odpuścił nieco. Sam jednak nie tulił. Nie lubił za bardzo. Dyrektor w końcu do nich doszedł i od razu zaprosił do zoo. Nie pytał nawet o Neona. Pozwolił mu wejść bez żadnego ale razem z Aidenem.
_________________
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-14, 17:31   
   Tytuły: Administrator


Niby mógł coś słyszeć. Niby, gdzieś, przypadkiem podłapać albo nie... Ale jego zainteresowania ogólnie skupiały się na innych rzeczach, ha! Aktualnie kojarzył Aidena tylko z tamtego spotkania. No, ten wygląd, głos, styl bycia i... różne takie. Oczywiście miał świadomość, że z niego była niezła szycha - i nie tylko sam fakt dostania się na tamtą imprezkę się liczył! To była... caaałość. I w dużej mierze tamta rozmowa. O, o właśnie tak.
Na słowa Aidena, Neon zerknął odruchowo w stronę kasy. Szczerze to nawet nie zauważył, że były tam jakieś problemy. Za bardzo skupiał uwagę na pojedynczych rzeczach zamiast na całości, ha! Najpierw telefon... później Aiden... no i cały czas ten dobry lód śmietankowy, mmm. A, na "wejdziesz ze mną" jakoś specjalnie nie zareagował, posłał mu tylko kolejny ze swoich promiennych uśmiechów tak w odpowiedzi. O wiele więcej zabawy było jak się łaziło z kimś, a nie samemu! Szczerze to w głębi duszy miał nadzieję, że na kogoś znajomego tutaj wpadnie. NO I SIĘ UDAŁO. To było przeznaczenie! Czy coś. Można znaleźć bardziej adekwatną nazwę, ekhm.
- Oj no dobra, dobraaa, sorkiii... - Okej, niby rzucił to swoje "sorki", ale to nie było tak, że naprawdę przepraszał (to było tak machinalnie!), W KOŃCU TULANIE TO NIE BYŁO NIC ZŁEGO, HEE. Nie było za co przepraszać! W każdym razie Chase ogarnął się w końcu z tym swoim tulaniem, a wycofując ręce ubrudził policzek Aidena swoim lodem. Szczerze to nawet tego nie zauważył, znowu był zbyt zainteresowany innymi rzeczami, no. - Następnym razem uprzedzę przed tulasami. - dodał tak jeszcze z jakże niewinnym, szerokim uśmiechem. Spojrzał na dyrektora, niby na początku taki dość rozkojarzony, ale szybko potrząsnął lekko głową i zlazł na ziemię. Eee, prawie. - Wow, a co ty tutaj... A zresztą! Sponsorzy przodem! - zawołał i zasalutował... tak, ręką z lodem. To co z niego zostało wyleciało mu z łapska. W ogóle to... te wypowiedziane przez niego słowa chyba nie brzmiały najlepiej, ale Chase najpierw mówił, a dopiero po tym się zastanawiał. No już prawie-praaawie czuł na sobie te krzywe spojrzenia ludzi... EKHEM... podniósł szybko to swoje żarcie, które przed chwilą doznało spotkania z ziemią, po czym szybko wrzucił je do najbliższego śmietnika.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
Aiden 
Zastępca Omega
Uwaga WUNSZ!!!


Imię i nazwisko: Aiden Amir Aziz Samara
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: Tatuaż na całej lewej ręce - chiński smok
Orientacja: HOMONIEWIADOMO zboczeńcy...
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 11
Skąd: z Emiratów B*TCH!
Wysłany: 2016-09-19, 20:18   

Aiden nie miał nic przeciwko tulaniom ale nie z zaskoczenia. Był wyczulony na to, ze wiele osób go atakuje to tam to tu więc zachowywał czujność. Tak to juz jest gdy jest się jednym z najbogatszych ludzi na świecie i wielu może pragnąć twojej śmierci. Dlatego jest tutaj. Z dala od tych samobójców z Emiratów. Przynajmniej tutaj może się zabawić, a swoją religię... Miał głęboko w dupie. Nie utożsamiał się z tym, a ojciec już nie naciskał wbijaniem mu jej do głowy. W końcu ma starszego syna i to on był najważniejszy. O tak hierarchia w rodzinie była, ale na na tyle by młody chłopak jak on się nią denerwował. Po prostu ojciec tylko mocniej dociskał kochanego braciszka by był jak najlepszy.... Zabawne... Na przeprosiny więc kiwnął tylko głową ale zaraz wytarł loda ze swojego policzka chusteczką z kieszeni.
- Uprzedź bo naprawdę jeszcze coś ci zrobię Chase... - westchnął cicho i obserwował go uważnie. Nie był tak ekspresywny jak Neon. Raczej stonowany i spokojny. Wolał mieć swoje uczucia na wodzy. Gdy zasalutuje pokręci tylko chwilę głową rozbawiony.
- Twoim sponsorem to mogę być w inny sposób... - mruknął dwuznacznie ale zaprowadzi go do zoo zerkajac na dyrcia niemal mordując go wzrokiem by sie jak najszybciej odczepił bo dotacji nie będzie... Dostali tylko plakietki z tytułem "visitor" i mogli chodzić już swobodnie po zoo...
_________________
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-25, 19:20   
   Tytuły: Administrator


A Chase już stwierdził, że będzie uprzedzać przed tulasami. No, nawet to przed chwilą na głos powiedział! Tylko, że z wykonaniem może już być nieco trudniej. Okej, Neon nie miał jakiejś bardzo złej pamięci. To po prostu była kwestia tego, że wszelkie gwałtowne przytulanie było... no, pod wpływem chwili, nagłe, etc! No cóż, Chase był chyba aż nazbyt wylewny w okazywaniu uczuć, yupyuuup. Ale może uda mu się jednocześnie poinformować o przytuleniu, no, zanim jeszcze dotknie Aidena... Albo po prostu uda mu się pohamować. Wbrew pozorom potrafił się hamować! Różnie to wychodziło, ale skoro część prób powstrzymania samego siebie była udana, to znaczy, że potrafił!
E, no i jeszcze była kwestia tego, że nie tulał non stop. Spotkanie kogoś, kogo dawno nie widział, jakiś inny, bardzo pozytywny bodziec? O właśnie, jak inna radosna wieść...! ...no i jeszcze ta jego typowa wymiana numerami czy czymś tam jeszcze innym, yep.
- Oh, a w jaki? - rzucił wesoło, poruszył w górę i w dół brewkami jakże sugestywnie, a po chwili parsknął krótkim śmiechem rozbawiony. No, taki z niego śmieszek był...! - Dobra, to tu najpierw są ptaszyska... ooo, yasss, uwielbiam te kolorowe papugi...! - rzucił z entuzjazmem. Chase lubił zwierzęta. Po prostu lubił, bo nie miał na ich punkcie żadnego pierdolca. Znaczy... okej, na punkcie Świnki i Pimpusia to już zakrawało o pierdolca, ale to były w końcu JEGO zwierzaki, no nie? Czasami pokazywał znajomym ich zdjęcia. Czasami aż pokazywał ich za dużo. Ale to CZASAMI. Trzeba było przełączyć u niego odpowiedni przełącznik (mentalny!), by mu się takie coś włączyło, yep. O, a swoją bullinkę miał nawet na tapecie telefonu!
No... ale już bez dalszego rozpisywania się - poszli w końcu zwiedzać, yup?

ztx2, odpiszesz mi w drugim temacie, hehe
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!







Większość obrazków została zaczerpnięta ze stron takich jak zerochan. Jeśli pojawiła się tutaj jakaś twoja praca, a nie życzysz sobie, by tu była - skontaktuj się z administracją forum, a grafika zostanie niezwłocznie usunięta ze strony.
Styl oraz większość kodów została wykonana przez corazon
więcej znajdziesz na stronie
{dostosowane do czo.pl}
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8