St. Russell Strona Główna


 Ogłoszenie 
REGULAMIN //RELACJE //INFORMATORY //WIZERUNKI //KOMUNIKACJA //ZAMÓWIENIA //KTO ZAGRA? //NIEOBECNOŚCI

Witajcie w szkole St. Russella osadzonej we współczesnym Londynie. Dni mijają tu wolno jak wskazówki zegara podczas lekcji, na ulicach panuje gwar, zaś pogoda często naprzykrza się swoim płaczem, ale bez obaw, mimo wszystko to urokliwe miejsce, pełne entuzjastycznych ludzi dążących do swoich celów. Ucz się, zaprzyjaźniaj, rozwiń pasję, a przede wszystkim zaistniej w społeczności i dobrze się baw!

-GRUPY-RANGI-

NOWOŚCI
- 24.08.2016 - forum zostało oficjalnie otwarte!
- 13.09.2016 - ogólne dane na temat szkoły zostały zebrane w jednym temacie - klik!
- 23.10.2016 - zmiana zasad dotyczących "czyszczenia" - klik! Lada dzień zostanie ono przeprowadzone!
- 06.11.2016 - czystki już niebawem!

EVENTY
- ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO

LEKCJE
- Język francuski
- ...
- ...

POGODA

WRZESIEŃ 12'C
Powoli robi się coraz chłodniej. Słońca rzadziej wygląda zza chmur, a deszcz pada częściej.


/
administracja ->
/

Poprzedni temat «» Następny temat
Centrum handlowe
Autor Wiadomość
Elijah
Nauczyciel
Nauczyciel j. francuskiego | w zast. informatyk


Imię i nazwisko: Elijah Russell
Wiek: 34 lata
Aktualny ubiór: biała koszula z kołnierzem; czarny krawat pod szyją; ciepły, brązowy sweter; tego samego koloru rozpięta kurtka; ciemne spodnie; czarne, eleganckie buty; szara torba na ramię
Ekwipunek: smartfon; notebook; power bank; słuchawki douszne; leki przeciwbólowe; pokrywka i szmatka do okularów; srebrny zegarek na ręku
Znaki szczególne: okulary bez dolnej krawędzi na nosie; przenikliwe spojrzenie ciemnych oczu; długie palce; spokój wymalowany na twarzy; piercing w pępku
Orientacja: Demisekusalna
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 156
Wysłany: 2016-08-21, 10:37   Centrum handlowe
   Tytuły: Administrator/Główny Mistrz Gry


Największy budynek w mieście, co przekłada się na ilość klientów. Są tu sklepy różnej marki - odzieżowe, wystrojowe, kwiaciarnie, obuwnicze. Gdzieś na samej górze znaleźć można także kręgielnie, multikino, Pizza Hut czy McDonalds oraz Empik.
_________________
#C2B280 - amerykański | #C35C6F - francuski

kp | telefon | mail | relacje | dodatkowe | informator | głos | theme

After all that you put me THROUGHT
You think I'd despise you
But IN THE END I wanna thank you
Couse you made me that much stronger
 
   Podziel się na:     
April 
Uczeń
Empty Vessel.


Imię i nazwisko: April Perceval
Wiek: 19 lat
Aktualny ubiór: biała koszula na ramiączkach; czarna marynarka; jasne jeansy; niewysokie obcasy; srebrna bransoletka na nadgarstku
Ekwipunek: kaszmirowa torebka na ramię, a w niej wszystkie niezbędne przedmioty
Znaki szczególne: szmaragdowe oczy; niewidoczny pieprzyk na prawej powiece; z jednej strony część włosów spięta na kształt róży, z drugiej zaś spleciona w warkoczyk; niska (162 cm); pachnie konwalią
Orientacja: heteroseksualna
Dołączyła: 30 Sie 2016
Posty: 26
Wysłany: 2016-09-02, 22:21   

Brak kontaktów w telefonie, dostępu do portalu społecznościowego czy nawet poczty online dawało jej się we znaki jako przeszkody nasyłane na nią przez los. Nie była w stanie określić, kogo zna, kogo nie, komu może ufać, a od kogo powinna trzymać się z daleka – istna pustka. Na każdego potencjalnego rozmówcę patrzyła z podejrzeniem, starając się wypaść naturalnie, ale jak miała to osiągnąć, skoro nie znała swojej prawdziwej osobowości? Nie miała pojęcia, jak na co dzień widzieli ją ludzie, a nie zamierzała przyznawać się do tej nagłej amnezji. Bała się odtrącenia, zmanipulowania, a ponadto nieuzasadniona duma kazała jej samej uporać się z tym problemem.
„Pierwszy” dzień pracy prezentował się w jedynych wspomnieniach dość zniechęcająco, żeby poprawnie wypaść jako pokojówka, musiała nadrobić wszystkie obowiązujące ową posadę zasady. Popełniła z nerwów kilka błędów, szef spiorunował ją spojrzeniem, co kompletnie rozwiało resztki pewności siebie, ale koniec końców udało jej się dobrnąć do ostatniej godziny, by z ulgą wrócić do domu. Z tego co zdążyła zauważyć po portfelu, zachowała niezłą sumkę i właściwie nie musiała martwić się o kilka najbliższych dni. Wprawdzie powinna jeszcze rozważyć kwestię mieszkania – nie była pewna, ile za nie płaci i jak to wszystko działa, ale stwierdziła, że potem się tym zajmie. Najpierw coś w miarę odprężającego.
Czyli zakupy.
Zabawne, że nie znam własnych gustów, pomyślała w pewnej chwili, gdy mijała kolejny nijak wyglądający sklep w centrum handlowym. Powinna mieć przy sobie minimum dwie reklamówki upchane ciuchami czy butami, a jednak na wszystko patrzyła dość sceptycznym okiem. Żal jej było wydawać pieniądze? A może faktycznie nie potrafiła określić, co jej się podoba, a co nie? Wszystko wyglądało tak samo.
Wypuściła zrezygnowane westchnienie z ust, przysiadając na wolnej ławce. Wysunęła nogi do przodu, prostując je, a na kolanach ułożyła dłonie, w które wpatrzyła się z zamyśleniem.
_________________

relacje ✿ głos ✿ theme
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-03, 00:03   
   Tytuły: Administrator


Był stanowczo zbyt rozrzutny. Jeszcze trochę takiego życia, a na pewno pójdzie z torbami. Skończy pod jakimś mostem i będzie pić denaturat, zobaczycie! ...ehh, wciąż nie mógł pozbyć się tego z siebie. To przyzwyczajenie zakorzeniło się w nim na dobre. Jako gwiazda mógł sobie pozwalać na to i na tamto, a teraz... uh! Okeeej, miał spore oszczędności, ale w takim tempie, w jakim wydawał kasę, to może pociągnie jeszcze z kilka lat. W tym ostatnie o wodzie i chlebie, lolz.
Ale ekhm, ekhm, wróćmy do teraźniejszości... Neon wybrał się na zakupy w którychś z tych dni wolnych od zajęć. Co prawda miał kupić tylko potrzebne sobie rzeczy, ale... no przecież te kolorowe sznureczki do okularów były mu potrzebne, tak? Ta niebieska bluza też. A te różowe okulary o kształcie gwiazd były po prostu ZBYT WYCZEPISTE, by mógł je sobie darować, no uh...! Dodatkowo nakupował trochę bielizny w dziwne wzorki. W ogóle to fancy. EKHM.
Kroczył przed siebie, prawdopodobnie do następnego sklepu (EHH!) z tymi swoimi wielkimi, różowymi słuchawami na łbie. Nucił sobie coś cichutko przy okazji, bo, rzecz jasna, muzyczki słuchał! Lustrował przy okazji (w zasadzie to tak jakoś od niechcenia) spojrzeniem swoich różnobarwnych oczysk otoczenie. Żadnej znanej twarzy, no żadnej! A robienie zakupów samemu było takie nuuuuudneee... jak większość rzeczy robionych samemu tak właściwie! ...oh, stop. A ta dziewczyna to kto? Miał wrażenie, że już ją kiedyś spotkał, ale nie był pewien gdzie. Tak czy inaczej bez chwili namysłu ruszył w jej stronę, przy tym zsuwając słuchawki z głowy na szyję, no bo przecież będzie potrzebował zaraz odpowiedzi, tak?!
- No siema, dziewczyno. Czy my się czasem nie znamy? - rzucił do niej z takim przyjaznym, lekkim uśmiechem, jednocześnie przyglądając się jej uważnie. No był prawie pewien, że już wcześniej się spotkali, ale za cholerrrrrę nie mógł sobie przypomnieć gdzie.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
April 
Uczeń
Empty Vessel.


Imię i nazwisko: April Perceval
Wiek: 19 lat
Aktualny ubiór: biała koszula na ramiączkach; czarna marynarka; jasne jeansy; niewysokie obcasy; srebrna bransoletka na nadgarstku
Ekwipunek: kaszmirowa torebka na ramię, a w niej wszystkie niezbędne przedmioty
Znaki szczególne: szmaragdowe oczy; niewidoczny pieprzyk na prawej powiece; z jednej strony część włosów spięta na kształt róży, z drugiej zaś spleciona w warkoczyk; niska (162 cm); pachnie konwalią
Orientacja: heteroseksualna
Dołączyła: 30 Sie 2016
Posty: 26
Wysłany: 2016-09-03, 00:22   

April również dość niepewnie patrzyła w przyszłość, stojąc na nieznanej sobie przeszłości. Czy jej gleba była odpowiednio żyzna, by przynieść za sobą owocne plony czy wręcz przeciwnie, okaże się, że stoi na popiołach i kurzu? Tak czy siak nie zamierzała z tej racji zaprzątać głowy pesymistycznymi scenariuszami! To wszystko było po prostu dla niej zadecydowanie zbyt świeże, nieoswojone. Dwa dni szkoły wyczerpały jej psychikę na tyle, że z chęcią zaszyłaby się pod pierzyną w swoim łóżku, nie konfrontując się z brutalnym światem minimum przez miesiąc. To jednakże zaliczyłoby się do dość dziecinnego i wręcz żałosnego zachowania – nie chciała stać w miejscu, musiała zrobić krok w przód, nieważne, skąd przychodziła.
Na pocieszenie zamierzała kupić sobie drobny prezent, może jakąś broszkę czy bransoletkę, z tego co widziała po przeszukiwaniu szafy, miała takich rzeczy całkiem sporo, a co za tym idzie – musiała je lubić i nosić. Tyle że nic nie rzucało jej się w oczy z krzykiem „kup mnie, kup mnie!”, więc chodziła od sklepu do sklepu z pewnym zrezygnowaniem.
Z głębokich rozmyślań na ławce wyrwał ją czyiś obcy głos. Początkowo zawahała się, niepewna, czy pytanie skierowane jest do jej osoby, ale w końcu uniosła głowę, by przenieść szmaragdowe spojrzenie na twarz rzucającego się w oczy chłopaka. Pytanie dość ironicznie, bo nie umiałaby odpowiedzieć na nie poprawnie w tej chwili – badała uważnie wzrokiem jego rysy, włosy, oczy i każdą charakterystyczną rzecz, ale żadna z tych cech nie podsuwała jej pomysłów na to, z kim ma do czynienia. Równie dobrze mogła go po prostu nie znać.
- Może tak, może nie – skwitowała więc, nie dając mu jasnej odpowiedzi, ale wygięła wargi w subtelnym uśmiechu, odwzajemniając jego przyjazny gest. – A sądzisz, że powinniśmy? – zainteresowała się, tworząc w głowie różnorodne scenariusze ich hipotetycznego pierwszego spotkania. A nuż któreś okaże się właściwie?
_________________

relacje ✿ głos ✿ theme
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-03, 00:37   
   Tytuły: Administrator


Ej, kurczę. On też powinien sprawić sobie jakąś broszkę. A nawet kilkadziesiąt broszek! Lubił takie różne kolorowe i błyszczące pierdółki. Oczywiście nie do przesady z tymi błyskotkami, ale jednak lubił...! No i oczywiście nie każda broszka musiała być taka. HMM. W sumie to może i nawet pomógłby dokonać wyboru dziewczynie, no... gdyby tylko wiedział czego ona tu szukała...! A zresztą miał w tej chwili i tak drobną rozkminę.
Położył na ławce te swoje dwie papierowe, całkiem spore torby, coby nie musieć ich trzymać jak jakiś oszołom, skoro i tak stał w miejscu, no nie? Łapki się bardziej nie zmęczą ani nic z tych rzeczy! Nie spuszczał spojrzenia z dziewczyny. Ba, zmarszczył nawet brwi w jakże intensywnym namyśle!
- Aaa co to za odpowiedź, hmm? Kobieta zagadka czy jak? - rzucił z takim rozbawieniem, zaraz siadając obok (uprzednio odsunął trochę w bok swoje zakupy). Oczywiście nie mógł sobie zdawać sprawy z problemów (nie)znajomej, więęęc po prostu mówił i zachowywał się w typowy dla siebie sposób. Wesoły, taki lekki i prosty...! - Heej, a może to było... errr... - Krótka pauza. O, gotcha! - W sumie to mogłabyś mi podać swoje imię, hejejej, byłbym je na pewno w stanie dopasować! - Klasnął raz w dłonie, tak jakoś tryumfalnie, jakby kurde był niesamowicie dumny ze swojego pomysłu. Wow.
Ale nie no, to na pewno by się mu przydało w przypominaniu sobie kto to mógł być. Zadawał się kiedyś z naprawdę wieloma osobami - to mniej, a to więcej... i coś mogło mu wypaść z pamięci, prawda? Ale w tym przypadku coś jednak jasno mu migało w pamięci. Kojarzył tę dziewczynę. Jej twarz, jej włosy... hm. To spotkanie musiało odbyć się całkiem dawno, ale cholera, w jakich to było okolicznościach?
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
April 
Uczeń
Empty Vessel.


Imię i nazwisko: April Perceval
Wiek: 19 lat
Aktualny ubiór: biała koszula na ramiączkach; czarna marynarka; jasne jeansy; niewysokie obcasy; srebrna bransoletka na nadgarstku
Ekwipunek: kaszmirowa torebka na ramię, a w niej wszystkie niezbędne przedmioty
Znaki szczególne: szmaragdowe oczy; niewidoczny pieprzyk na prawej powiece; z jednej strony część włosów spięta na kształt róży, z drugiej zaś spleciona w warkoczyk; niska (162 cm); pachnie konwalią
Orientacja: heteroseksualna
Dołączyła: 30 Sie 2016
Posty: 26
Wysłany: 2016-09-03, 00:48   

W tej kwestii najwidoczniej by się dogadywali, April odnosiła bowiem wrażenie, że zachowaniem przypomina trochę srokę – w oczy rzucały jej się wszystkie błyskotki, które najchętniej od razu zgarnęłaby do rąk. Oczywiście nie kradnąc, bo grzecznie by zapłaciła! Niemniej jakaś wybredność się w niej zbudziła i nie potrafiła zdecydować się na zakup czegokolwiek. Pewnie łatwiej poszłoby z jakimś jedzeniem – tego by sobie definitywnie nie odmówiła, niemniej może powinna ograniczyć trochę kalorii? Gruba nie była, lecz kilka kilogramów ciała mniej, to lepiej dla samopoczucia i własnej oceny, prawda? Zwłaszcza w tych czasach, gdzie dziewczyny tak rozpaczliwie próbowały się upodabniać do patyków. I nie, bynajmniej nie podobała jej się taka forma. Faceci muszą mieć trochę do zabawy, prawda? Nie żeby miała jakiekolwiek doświadczenie z płcią przeciwną. A w sumie kto wie – przecież i tak nic nie pamiętała z poprzednich lat. Stała się zupełnie jak czysta karta, na której można zapisać coś nowego.
Odruchowo prześlizgnęła się w bok na ławce, by ustąpić mu trochę więcej miejsca. Pierwotnie to całe odstawianie pełnych toreb skojarzyło jej się z moherami, które w autobusie zamiast normalnie usiąść, musiały dać odpocząć swojemu bagażowi, cóż.
- To całkiem trafne określenie – zauważyła może ciut zadziornie, nie odczuwając zbytniego zakłopotania zrodzoną sytuacją. Pewnie to wina wesołej osobowości rozmówcy, wydawał się dobrym materiałem na niezobowiązującą konwersację. Nie śmiałaby z tego nie skorzystać, zwłaszcza, że nie miała teraz nic konkretnego do roboty. – April – przedstawiła się, czując nadal dziwny posmak na swoje znane, ale obce, imię. – A z kim ja mam przyjemność? – uniosła nieznacznie brew, opierając dłonie na krawędzi ławki, na której zresztą zacisnęła też lekko palce, wychylając się do przodu, by z lepszej perspektywy przyglądać się twarzy towarzyszowi.
_________________

relacje ✿ głos ✿ theme
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-03, 01:11   
   Tytuły: Administrator


No może i by się dogadali... albo wręcz przeciwnie! Mogliby się pobić o świecące rzeczy, zadziobać niczym... znaczy, eee, poszarpać czy coś takiego. ...ale dobra, bez zapędzania się, Chase to miał w końcu duszę pacyfisty. Znaczy - tak ogólnie mówiąc, bo bywały pewne wyjątki (zawsze bywają!), ale o takie coś to on by się na pewno nie napieprzał, pff!
Ayeee, kapitanie, faktfakt, Chase nigdy nie ogarniał tej całej mody na bycie wychudzonym. Jakieś wieczne diety, czasami tasiemce (JEZU RATUJ), a przecież te wszystkie dziewczyny były takie ładne, mhm! Kiedyś rozkminiał, jak to jest mieć w sobie tasiemca i... ej, dobra, nie. On TERAZ o tym nie myślał, więc nie będę pierdzielić jakichś dziwnych rzeczy.
OJ TAM, on nawet nie zwrócił na to uwagi, eheh.
...i jej pierwszym słowom odpowiedziało tylko milczenie... a dobra, cichy, potakujący pomruk! Tak bardzo nie w stylu wiecznie rozgadanego Neonka, prawda? Ale to dlatego, że próbował sobie dalej przypomnieć coś więcej. W głowie miał całkiem charakterystyczny obraz, potrzebował tylko jakiegoś... CZEGOŚ, by ruszyć dalej wspomnienie o tej oto tutaj koleżance.
April. April, hmm? APRIL? ...ojej, ojej, rany, O RANY! To chyba ta dziewczyna, co mu pomogła, gdy się narąbał, co nie? No teraz był pewien! ...znaczy, prawie na sto procent, bo to jednak było dziwne, że go nie kojarzyła. A powinna go znać jako NEONA, w końcu wtedy go rozpoznała i... ohh, nic dziwnego, że to wspomnienie było takie wyblakłe, skoro Chase był wtedy pod naprawdę sporym wpływem, EKHEM. Miał taką całkiem-całkiem mocną głowę, ale... wtedy to były wyjątkowe okoliczności. W sensie... że aż tyle wypił!
Zamrugał tak parokrotnie, a zaraz na jego mordzie wykwitł mu znacznie szeeerszy uśmiech.
- April, moja mała April, moja bohaterko, jak możesz Neona nie poznawać?! - zawołał wesoło, wyciągając się gwałtownie w jej stronę, by zaraz ją moooocno wyściskać (chyba trochę przesadził z tym uściskiem, ale kurde no, cieszył się!). Tak, znowu dawał upust swej radości, mhmmm.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
April 
Uczeń
Empty Vessel.


Imię i nazwisko: April Perceval
Wiek: 19 lat
Aktualny ubiór: biała koszula na ramiączkach; czarna marynarka; jasne jeansy; niewysokie obcasy; srebrna bransoletka na nadgarstku
Ekwipunek: kaszmirowa torebka na ramię, a w niej wszystkie niezbędne przedmioty
Znaki szczególne: szmaragdowe oczy; niewidoczny pieprzyk na prawej powiece; z jednej strony część włosów spięta na kształt róży, z drugiej zaś spleciona w warkoczyk; niska (162 cm); pachnie konwalią
Orientacja: heteroseksualna
Dołączyła: 30 Sie 2016
Posty: 26
Wysłany: 2016-09-03, 10:16   

April z natury była pokojową osobą, potrafiła ustąpić osobie, której szczerze na czymś zależało, wykazywała się bowiem niemałym pokładem altruizmu. Niekoniecznie teraz, kiedy uczucia, jakie żywiła do wszystkich ludzi, zakrawały o dość podejrzliwe i sceptyczne, no ale! Nie utraciła uprzejmości i na pewno nie chciałaby się pakować w żadne konflikty, zależało jej na zawarciu jak pozytywniejszych znajomości.
Perceval miała w sobie wystarczająco dużo rozumu, by nie ulegać współczesnej pokusie potrzeby bycia jak inne dziewczyny, czyli zupełnie wychudzone, prędzej przypominające szkielet niż ciało do kochania. A przecież to również było niezdrowe, jak musiała wyglądać dieta takich osób? Nie mogłaby uwierzyć, że dostarczają swojemu organizmowi potrzebnych kalorii i witamin, chyba że w zamian za to łykały sporo tabletek.
Ogarniała ją szczera nadzieja, że jednak nie mieli okazji się wcześniej spotkać, to wiele by ułatwiało, bo nie musiałaby szukać wymówek typu „wybacz, że Cię nie pamiętam, jakoś wypadło mi z głowy, a może byłam wtedy trochę wstawiona…?”, postawiłaby wówczas na naturalizm zamiast trapienie się myślami, czy zachowuje się tak, jak powinna. Nie odnosiła wrażenia, by była osobą wulgarną albo głośną i tego na razie się trzymała. Jednak wciąż za mało o sobie wiedziała.
- Ha? – wydusiła zdziwiona, gdy w następnej chwili została zaatakowana uściskami. Trochę zbyt mocnymi, bo zesztywniała w chwili dezorientacji, a potem zmarszczyła nieznacznie brwi, czując, jak zgniata jej żebra. Czyli musieli się skądś znać. – N-Neon… - wymamrotała, próbując zwrócić jego uwagę, by trochę poluźnił te przytulasy, krucha z niej była istota, a i tak ich nie odwzajemniała – zbyt zaskoczona takim nagłym spoufalaniem. Uniosła ostrożnie ręce, chcąc się jakoś odsunąć, a przy okazji mając nadzieję, że może jakoś rozwinie swoją myśl i zdradzi coś odnośnie ich relacji.
_________________

relacje ✿ głos ✿ theme
 
   Podziel się na:     
Chase 
Uczeń


Imię i nazwisko: Chase Pure.
Wiek: 18 lat.
Aktualny ubiór: Event&&Polana: Biała koszula, czarna kamizelka, jaskrawozielony krawat, kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, biało-niebieskie spodnie, okulary. Centrum&Zoo: Kolorowe bransolety, pierścionki i kilka spinek, okulary, niebieska bluza z masą kolorowych naszywek, ciemnoszare spodnie
Ekwipunek: Telefon; portfel; miętowe cukierki, garść lizaków i kilka innych słodkości; jaskraworóżowe słuchawki zawieszone na szyi;
Znaki szczególne: Heterochromia. Chodząca tęcza, której często-gęsto trzęsą się ręce od nadmiaru cukru i kawy. Wiecznie czuć od niego zapach tego drugiego.
Orientacja: Demi. A w terenie to taka sobie.
Dołączył: 19 Sie 2016
Posty: 165
Wysłany: 2016-09-07, 19:05   
   Tytuły: Administrator


A Chase z jednej strony był taki megapozytywny, w ogóle to cały kochaniutki, ale z drugiej... skurczybyk jeden potrafił być czasami niesamowicie uparty. No i w cholerę egoistyczny, jeśli chodziło o rzeczy (lub osoby!), które do niego należały. ...znaczy, nawet, jeśli nie należały, ale on tak uważał, no. A z jego przylepowatością to tworzyło raczej dość niewygodny miks - a przynajmniej, jeśli chodzi o istoty żywe.
A on początkowo nie zwrócił w ogóle uwagi na jej reakcję. Wypowiedziane słowa, to jej uniesienie rąk, CHĘĆ ODSUNIĘCIA SIĘ... No nie zauważył! Był zbyt zaabsorbowany tym (nazbyt) mocnym przytulaniem, w które przecież przelewał swoje UCZUCIA (i dlatego właśnie uścisk był taki silny, hehe). Zbyt rozentuzjazmowany tym spotkaniem, zbyt... No właśnie! Ile to już minęło, rok chyba? Aż dziwne, że ją jeszcze kojarzył, skoro spotkali się w tak... specyficznych okolicznościach. W końcu Chase był wtedy nieźle wstawiony. Ale dobra, przypomniał ją sobie i to było najważniejsze!
...yuuup, dopiero po paru JAKŻE DŁUGICH sekundach dotarło do niego... no, rzeczywistość do niego dotarła. Znacznie rozluźnił uścisk, ale sam się nie odsunął, ha, nie ma tak dobrze...!
- Taaak? - zapytał z jaaaakże szeeeerokim uśmiechem, słysząc jak April wypowiedziała jego pseudonim. Nie zamierzał rozwijać żadnej myśli ani nic z tych rzeczy, w gruncie rzeczy to czekał, aż ta dokończy swoją wypowiedź, NO BO PRZECIEŻ ZACZĘŁA COŚ. Nie dopuszczał do siebie tego, że mogłaby go nie pamiętać! Ba... nawet taka drobna myśl mu przez jego jaskrawy łeb nie przeszła, no bo jak to tak... nie pamiętać... JEGO? Pff. Nie ma takiej opcji.
_________________
THEME I

It’s the same, each and every night
glare at my screen with two big bloodshot eyes




My eyes are stapled oṗened wide
as I lay down on my side


RELACJE
DODATKOWE

 
   Podziel się na:     
April 
Uczeń
Empty Vessel.


Imię i nazwisko: April Perceval
Wiek: 19 lat
Aktualny ubiór: biała koszula na ramiączkach; czarna marynarka; jasne jeansy; niewysokie obcasy; srebrna bransoletka na nadgarstku
Ekwipunek: kaszmirowa torebka na ramię, a w niej wszystkie niezbędne przedmioty
Znaki szczególne: szmaragdowe oczy; niewidoczny pieprzyk na prawej powiece; z jednej strony część włosów spięta na kształt róży, z drugiej zaś spleciona w warkoczyk; niska (162 cm); pachnie konwalią
Orientacja: heteroseksualna
Dołączyła: 30 Sie 2016
Posty: 26
Wysłany: 2016-10-04, 16:19   

April również starała się pozytywnie podchodzić do czyhających na nią niespodzianek, ale mimo usilnych starań nie potrafiła stłumić w sobie rosnącego powoli niepokoju. Początkowo odnosiła wrażenie, że to właśnie pierwsze godziny wywarły na niej największe przerażenie – gdzie jestem, co ja tu robię, kim jestem? – ale z upływem czasu ochłonęła, by w odpowiednich chwilach (tudzież konfrontacjach z nieznanym) znów odczuć ten paraliżujący mięśnie strach. Był jak latorośl powoli oplatająca jej kończyny i nie pozwalająca na wykonanie ani jednego ruchu.
Czuła się podobnie teraz, nawet trochę dosłownie, bo ściskana była przez nieznajomą jej osobę, którą, jak zdążyła zauważyć, powinna jednak pamiętać. Kolega ze szkoły, a może z pracy? Dwie najprawdopodobniejsze opcje, zarazem tak mało przekonujące. Nie zamierzała tego bezpośrednio weryfikować pytaniem, bo niepotrzebnie by „wpadła”.
Pokład ulgi pojawił się równocześnie z poluźnieniem uścisku, dlatego bez wahania wykorzystała ten moment, by uciec z jego rąk i odsunąć się o krok do tyłu. Nabrała więcej powietrza w płuca, uspokajając galopujące serce (przestraszył ją tym nagłym powitaniem!), a potem przyjrzała mu się ze zmieszaniem.
Otworzyła usta, zastanawiając się nad odpowiedzią, ale pustka w jej głowie unicestwiała jakąkolwiek logiczną reakcję.
- Och, zostawiłam włączone żelazko! – stwierdziła z przejęciem pod wpływem weny, ściskając mocniej za pasek torebki. – Wybacz, jeszcze porozmawiamy…! – obiecała, rzucając mu przepraszające spojrzenie, następnie bez oglądania się za siebie ruszając w stronę wyjścia w pośpiechu. Niestety teraz ucieczka stanowiła prawdopodobnie najrozsądniejszą opcję. Mogła co najwyżej pomyśleć nad mniej banalnym pretekstem do opuszczenia towarzystwa Chase’a, ale cóż, ta przedłużająca się cisza z jej strony mogłaby zacząć wyglądać dość podejrzenie. Właśnie dlatego już po chwili zniknęła za rogiem.

[zt]
_________________

relacje ✿ głos ✿ theme
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!







Większość obrazków została zaczerpnięta ze stron takich jak zerochan. Jeśli pojawiła się tutaj jakaś twoja praca, a nie życzysz sobie, by tu była - skontaktuj się z administracją forum, a grafika zostanie niezwłocznie usunięta ze strony.
Styl oraz większość kodów została wykonana przez corazon
więcej znajdziesz na stronie
{dostosowane do czo.pl}
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7