St. Russell Strona Główna


 Ogłoszenie 
REGULAMIN //RELACJE //INFORMATORY //WIZERUNKI //KOMUNIKACJA //ZAMÓWIENIA //KTO ZAGRA? //NIEOBECNOŚCI

Witajcie w szkole St. Russella osadzonej we współczesnym Londynie. Dni mijają tu wolno jak wskazówki zegara podczas lekcji, na ulicach panuje gwar, zaś pogoda często naprzykrza się swoim płaczem, ale bez obaw, mimo wszystko to urokliwe miejsce, pełne entuzjastycznych ludzi dążących do swoich celów. Ucz się, zaprzyjaźniaj, rozwiń pasję, a przede wszystkim zaistniej w społeczności i dobrze się baw!

-GRUPY-RANGI-

NOWOŚCI
- 24.08.2016 - forum zostało oficjalnie otwarte!
- 13.09.2016 - ogólne dane na temat szkoły zostały zebrane w jednym temacie - klik!
- 23.10.2016 - zmiana zasad dotyczących "czyszczenia" - klik! Lada dzień zostanie ono przeprowadzone!
- 06.11.2016 - czystki już niebawem!

EVENTY
- ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO

LEKCJE
- Język francuski
- ...
- ...

POGODA

WRZESIEŃ 12'C
Powoli robi się coraz chłodniej. Słońca rzadziej wygląda zza chmur, a deszcz pada częściej.


/
administracja ->
/

Poprzedni temat «» Następny temat
Perfect picture of an angel - Gabriel
Autor Wiadomość
Gabriel
Lekarz
Good Angel


Imię i nazwisko: Gabriel L. Godfrei
Wiek: 28 lat
Aktualny ubiór: Granatowa koszula, biała marynarka do białych spodni. Jasne, eleganckie buty. Czarna lekarska teczka na ramię.
Ekwipunek: Dokumenty, portfel, kluczyki od samochodu i od mieszkania, telefon, słuchawki, notes i długopis, kalendarzyk.
Znaki szczególne: 187 cm wzrostu, blond włosy, błękitne oczy.
Dołączył: 30 Sie 2016
Posty: 17
Wysłany: 2016-09-07, 21:20   Perfect picture of an angel - Gabriel



Imię i nazwisko: Gabriel Louis Godfrei

Wiek: 28 lat, urodzony 18.01 [Koziorożec]

Proponowana Ranga: Lekarz Rodzinny

Pochodzenie: Anglia, Southampton

Mocne strony:
    - Empatia: Gabriel potrafi w lot zrozumieć drugą osobę, dlatego jest tak niezwykle lubiany i szanowany. Wyczuwa gdy ktoś ma gorszy dzień, ale także kiedy ktoś się stresuje. Niekiedy ta cecha jest nawet problematyczna, jednak w większości sytuacji pomaga mu. Jak? W końcu gdy ktoś kłamie też zachowuje się specyficznie.
    - Słuch absolutny: jest to dość specyficzna cecha Gabriela. Potrafi bez pomyłki powtórzyć melodię, którą raz usłyszy. Szybko uczy się czyj głos należy do kogo, z tym że problem pojawia się, gdy słucha coverów i im podobnych. Dla osób z taką zdolnością to nieznośne, słuchanie utworów, które już znają, w zupełnie innej tonacji.
    - Strzelectwo: wielokrotnie zdobywał odznaczenia na turniejach strzeleckich, oraz jest członkiem koła myśliwskiego. Bardzo dobrze strzela z broni krótkiej i długiej.
    - Zaklinacz zwierząt: nie jest to żadna nauczona umiejętność, po prostu Gabriel potrafi uspokoić i oswoić każdego zwierzaka, którego spotyka. Zwierzęta bardzo go lubią, a on sam jest ich miłośnikiem.


Słabe strony:
    - Bezsenność: często dokucza mu, zwłaszcza gdy nachodzi go obojętność emocjonalna. Przez to często bywa niewyspany i zmęczony za dnia.
    - Kondycja: nie jest sportowcem, nie ma na to zwyczajnie czasu. Czasem sobie pobiega, ale zdecydowanie to nie jest jego mocna strona.
    - Technika: choć jest świetnym lekarzem, nie do końca dobrze radzi sobie z nowinkami technicznymi. Oczywiście ma komputer, telefon i jakieś elektroniczne udogodnienia przy sobie, jeśli jednak styka się z czymś czego do tej pory nie widział, sporo czasu zajmie mu opanowanie pracy z tym.
    - Dobroduszność: choć w wielu przypadkach ta cecha uważana jest za dobrą, w jego przypadku nie jest. Bo wyobraźcie sobie, że rozczulacie się nad każdą osobą, która otworzy przed wami serduszko i powie jak jej w życiu źle. A właśnie na coś takiego bardzo łatwo złapać Gabriela, o ile ma się świadomość tego, że jest w stanie poświęcić coś dla drugiej osoby.


Rodzina:
Najbliższa jest złożona z rodziców i dwójki młodszego rodzeństwa, oraz Labradora o imieniu Goldie.



Charakter:
Spokojnie można powiedzieć o Gabrielu, że ma po prostu 'złote serce'. Jest niesamowicie otwartą i towarzyską osobą. Nie obawia się rozmów z nowymi osobami. Ma bujną osobowość i może wypowiedzieć się w wielu różnych kwestiach. W gronie swych znajomych uchodzi również za świetnego przyjaciela i słuchacza. Zawsze dopomoże innym w potrzebie, jednak nie jest aż tak łatwowierny, jak niektórym się wydaje. Nie kłamie i nie toleruje tego w swym otoczeniu. Ceni sobie osoby punktualne. Jest bardzo dobrym lekarzem. Od dzieciństwa chciał pomagać innym. Udziela się charytatywnie. Nie traktuje pacjentów jak obiektów badań, a jak żywe istoty równe sobie - jest za to bardzo ceniony.
Optymista. Zawsze wie jak podnieść innych na duchu. Choć wychowanie z rodziny szlacheckiej wyraźnie widać w jego życiu codziennym, nie jest sztywny i potrafi się dobrze bawić. Chrześcijanin - uważa, że całe szczęście jakie posiada zawdzięcza Bogu, więc nie wstydzi się swej wiary. Jest wzorem dobrego człowieka z głębi serca. Chodzi do kościoła, pomaga staruszkom, wspiera różne schroniska. Każdy ma jednak chwile słabości, nawet Gabriel. Dręczy go pewien niezrozumiały dla niego rodzaj smutku. W związku z tym, że od początku miał wszystko i z łatwością przychodziło mu osiąganie swych celów, nie odczuwa potrzeby posiadania więcej. Po każde marzenie może sięgnąć i za jakiś czas bez problemu je zrealizować, więc do czego ma dążyć? Religia trzyma go na nogach, ale w najsłabszych momentach nie może spać całymi nocami, zmęczony dostatkiem. Chciałby się ustatkować. Mieć rodzinę i dzieci. Idealny kandydat na męża i ojca - tak o nim powiadają. Nie szuka jednak żony na siłę. Nie spieszy mu się nigdzie.
W pobliżu innych zawsze uprzejmy i uśmiechnięty pogodnie. Nigdy nie odmówi nikomu pomocy. Zawsze stanie w obronie swych bliskich. Oddany rodzinie. Miłośnik zwierząt. Jego ulubioną porą dnia jest wczesny poranek.

Wygląd:
Gabriel żartobliwie przez swoje starsze pacjentki nazywany jest 'aniołem'. Przez swoje imię, a także ze względu na charakterystycznie pasującą do niego urodę. Jest szczupły i smukły. Nie trenuje, więc po jego sylwetce widać, że odżywia się należycie, ale nie ma żadnych poważniejszych zarysów mięśni jak to u osób intensywnie ćwiczących. Mierzy 187 centymetrów wzrostu. Zawsze elegancko ubrany i wyprostowany. Nosi się najczęściej w jasnych kolorach. Jego skóra jest bardzo jasna, co tylko bardziej sprawia, że wygląda jak nie z tego świata. Jest naturalnym jasnym blondynem. Jego włosy są nieco dłuższe i sięgają do końca karku. Dość proste, lekko tylko podkręcają się ich końce. Zwykle ma je luźno ułożone i przegarnia je dłonią w odruchu. Jego twarz, jak na mężczyznę, jest dość szczupła, choć widać ten charakterystyczny zarys szczęki. Jego oczy mają jasnoniebieską barwę. Jego nos jest prosty i lekko uniesiony przy końcu. Na jego ustach niemal zawsze gości uśmiech i to z rodzaju tych ciepłych, czasem ukazujący równe rzędy białych zębów. Gabriel porusza się spokojnie i miękko. Nic więc dziwnego, że niektóre panie tak go pieszczotliwie wołają, czyż nie?

Historia:

Urodził się w Londynie. Złożyło się tak, że jego matka była akurat w trasie pokazowej, gdy przyszedł na świat. Miesiąc za wcześnie, ale bez żadnych komplikacji, więc już na początku uznano, że dziecko to ma wiele szczęścia.
Wychowywany był w rezydencji rodzinnej w Southampton. Tam spędził wczesne lata swojego dzieciństwa rozpieszczany, uczony dobrych manier i kochany. Jego rodzice, choć ciągle zajęci, poświęcali mu dużo czasu w dzieciństwie, by nie odebrać mu najważniejszych nauk, jakie powinno się małym dzieciom przekazać. Oboje bardzo kochali i dbali o swojego syna. Nie rozpieszczali go nadmiernie, uczyli go wrażliwości i dobroci. Jego rozwój osobisty był w dobrych rękach. Ojciec Gabriela jest znanym psychologiem, tymczasem jego matka to prześliczna modelka. Urodę zdecydowanie odziedziczył właśnie po niej.
Chłopiec zawsze przebywał w otoczeniu innych, oraz miał dostęp do zwierząt. Nie brakowało mu niczego.

~*~

Gdy miał 7 lat zabłądził na spacerze ze swoją opiekunką. Byli w lesie około kilometra od rezydencji rodzinnej Godfreiów. Chłopiec błądził po lesie i płakał, tymczasem niebo zasnuło się ciemnymi chmurami i zaczęło padać. Początkowo bał się tylko trochę. Jednak gdy zerwał się silny wiatr, las zaczął trzeszczeć, a osłabione gałęzie zaczęły trzaskać, przestraszył się dużo mocniej. Niebo co raz przecinały pioruny, a więc nad Southampton przyszła burza i to jedna z silniejszych jakie widział. Wiedział, że nie powinien stać przy żadnym drzewie, więc cały czas maszerował, a potem to już nawet biegł. Słyszał i widział łamiące się drzewa. Gdy wreszcie wydostał się z lasu, znalazł się na skraju znajomych pól pszenicy, które szalały i szumiały uginane i szarpane wiatrem. To, co jednak zapamiętał najmocniej, to gniazdo ptaszków i krzyczące w nim pisklęta.
Podniósł gniazdo ostrożnie i przycisnął do siebie by osłonić przed deszczem. Szedł pochylony drogą i właśnie tak w pobliżu rezydencji później go znaleziono. Przemokniętego do suchej nitki, trzęsącego się ze strachu i z zimna i osłaniającego dwa pisklaki w ledwo trzymającym się gnieździe. Pisklęta oczywiście zaraz wzięto i zajęto się nimi. Jednemu udało się nawet przeżyć. Tymczasem w pamięci młodego Gabriela zakodował się silny strach przed burzą. A co z biedną opiekunką? No cóż, oberwało jej się nieco po głowie, ale jako, że to Gabryś jej uciekł, to nie potraktowano jej niesłusznie.
Długi jednak czas Gabriel obawiał się chodzić na spacer do tego lasu.

~*~

Czasy szkolne wspomina nadal bardzo dobrze. Ukształtował się jego charakter i ustabilizowała silna potrzeba pomocy i wspierania innych. Nigdy nie miał potrzeby zabiegania o znajomych, sami do niego lgnęli przez jego otwartą i wesołą osobowość. Miał wielu kolegów i koleżanek. Był popularny. Zawsze można było liczyć na jego wsparcie. Niestety złamał kilka serc koleżankom, ale nigdy nie zachował się w stosunku do żadnej nieuczciwie, więc niektóre z tych znajomości nadal trwają. Po prostu w czasach szkolnych nie był zainteresowany związkami. Uczył się pilnie, a przychodziło mu to z łatwością. Już od początku wiedział, że chce być lekarzem i pomagać chorym ludziom, żeby byli zdrowi i silni. Oczywiście, że zdarzały się osoby, które przyczepiały się do niego i go nie lubiły, ale jakoś zbytnio się tym Gabriel nie przejmował. Mimo tego, że miał wszystko, miał też świadomość tego, że jest zło na świecie, dlatego nie obawiał się zetknięć z nim. Uczęszczał na zajęcia z gry na fortepianie i śpiewał w chórze w kościele. Może to mało chłopięce zajęcia, ale sprawiały mu frajdę. Nie można mu jednak zarzucić, że w obecnych czasach jest mało męski. Ma pewien specyficzny urok, o tym jednak później. Był w Radzie uczniowskiej i należał do tej wąskiej elity najbogatszych uczniów. Zdolny i rozsądny, nauczyciele wysoce cenili sobie jego osobę.
Nie mylili się, wyrósł na porządną osobę. Później udał się dalej kształcić i każde kolejne szkoły ukończył z wyróżnieniem.

~*~

Choć jest młodym lekarzem medycyny rodzinnej w prywatnej klinice w Southampton dopiero od półtora roku, to już jest uwielbiany przez wszystkich pacjentów. Ojciec przekazał mu również sieć aptek, którą otworzył wcześniej, co daje Gabrielowi dodatkowy zastrzyk wiedzy, wpływów i oczywiście pieniędzy. Gabriel udziela się w akcjach charytatywnych. Często daje datki na szpitale i można go spotkać na różnego rodzaju zjazdach.
Tak napięty grafik rzadko pozwala mu na zabawy i swobodne imprezowanie, ale jakoś szczególnie go do tego nie ciągnie. Ma swoją prywatną asystentkę, która zajmuje się jego terminarzem. Dla rozrywki udziela się w kole myśliwskim. Choć to dziwne, bo w końcu jest miłośnikiem zwierząt, to rozumie, że przecież nadmiar niektórych gatunków jest szkodliwy dla reszty, a Gab po prostu musi się jakoś odstresować. Dodatkowo od młodości brał udział w turniejach strzeleckich.
Cały czas utrzymuje stały kontakt z rodziną. Czuje się odpowiedzialny za swoje młodsze rodzeństwo, o które dbał będąc młodszym i mieszkając jeszcze w rezydencji rodzinnej. Nie stroni od pouczania młodziaków, którzy są już bardziej rozpuszczeni, niż on. Zawsze odwiedza swoich najbliższych, gdy tylko jest ku temu okazja.

Obecnie przybył do Londynu na jakiś czas, ze względu na konferencję medyczną, a także na zlot absolwentów St. Russel.

Inne:
- Cierpi na częste migreny.
- Pije sporo kawy.
- Pochodzi z rodziny szlacheckiej.
- Jest świetnym lekarzem i właścicielem sieci aptek.
- Rzadko ogląda tv, czy korzysta z komputera. Woli książki.
- Nie przepada za piciem alkoholu.
- Uczulony na orzechy.
- Potrafi jeździć konno.
- Nie przepada za burzą. W zasadzie to się ich obawia.
- Ma prawo jazdy, ale woli latać samolotami.
- Gra na fortepianie.
- Ma przyjemny dla ucha, ciepły głos.
- W przeszłości uczęszczał do St. Russel, jest więc absolwentem.
- Mieszka obecnie w jednym ze swych 4 mieszkań, wraz ze swą nieodłączną towarzyszką Goldie.
 
   Podziel się na:     
Aries 
Pulsar [P8]
Elita
mleczna księżniczka


Imię i nazwisko: Aries Bisognin
Wiek: Siedemnaście wiosen
Aktualny ubiór: Czarna, koronkowa bielizna; kabaretki; plisowana spódnicaw kratkę do ud, koloru granatowego; krótka czarna bluzka odsłaniająca brzuch; choker; czarne, buty na platformie, wiązane z obcasem.
Ekwipunek: Telefon; legitymacja; portfel
Znaki szczególne: Szalone włosy, często ładnie ułożone.
Orientacja: Aseksualna - heteroseksualna
Dołączyła: 20 Sie 2016
Posty: 81
Skąd: Neapol ll Seul
Wysłany: 2016-09-08, 15:52   
   Tytuły: Administrator


Akcept
_________________
Głos ll Outfit ll #A0522D


If I let go of your hand, you’ll fly away and break
I’m scared scared scared of that
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!







Większość obrazków została zaczerpnięta ze stron takich jak zerochan. Jeśli pojawiła się tutaj jakaś twoja praca, a nie życzysz sobie, by tu była - skontaktuj się z administracją forum, a grafika zostanie niezwłocznie usunięta ze strony.
Styl oraz większość kodów została wykonana przez corazon
więcej znajdziesz na stronie
{dostosowane do czo.pl}
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7